Doprowadziła ją do niej jedna z królewskich komnat, która mieści się w kasztelańskiej, wysokiej baszcie. Wiecznie dla królowej niedostępna, a otwierająca się jedynie dla króla i jego znajomych, w co drugą środę miesiąca.

Uczucie opuszczenia i nieszczęścia potęgowało się w królewskiej duszy coraz intensywniej. Nie mogła znaleźć sobie miejsca....W jej głowie wciąż rodziły się wątpliwości i zapytania:

W tej komnacie mój Król lubił spotykać się ze znajomymi i czytać całymi nocami legendy, którzy owi znajomi piszą tylko i wyłącznie dla niego. Mnie nigdy tam nie zaprosił - myślała rozwścieczona Królowa.

Chciała zemsty. Kochała Króla, jednak nie potrafiła być wobec takich zdarzeń obojętna. Choć wiedziała, że każda, nawet najsłabsza zemsta pogrąży ją na zawsze. Znała swój koniec, przewidziała, że nie umknie haniebnej śmierci. Brnęła jednak, w swych czynach, dalej.

- Postanowiła pozbyć się kluczy do wszystkich komnat – relacjonowała mądra ryba - W pewien ciepły, letni wieczór, zaraz po zmroku, wyszła, owinięta w długą, zwiewną błękitną szatę i kiedy na brzegu Wisły została już całkiem sama i pewna, że teraz nikt jej nie może zobaczyć, wyrzuciła pęk kluczy od królewskich komnat do królewskiej rzeki, Wisły. Nikt jej nie widział... -

- tonie całe moje życie. Tonę cała ja! - myślała, cała drżąc. Od teraz nikt mnie już nie będzie pamiętał.

- postąpiła słusznie! - szeptały wszystkie ryby między sobą. Zgadzały się z nią i mówiły: – nie powinno być kluczy ani sekretów, między tymi, którzy są ze sobą szczęśliwi i kochają się bezgranicznie.

*

Legenda ujrzała światło dzienne... ponad 500 lat później...

Kraków 2010 rok, piątek.... 10 minut przed szesnastą. Julia, drobna blondyneczka, siedziała w biurze zarządcy mieszkania, które jeszcze do wczoraj wynajmowała razem z mężem Janem. Lekko ugięte nogi wsunęła pod drewniane krzesło, na którym siedziała. Spuszczony wzrok wlepiła w polakierowana drewnianą posadzkę, czekała na obrót spraw. W jej głowie kotłowały się przeróżne myśli...

Nie chcę już widzieć Jana – myślała - Po tym co mi zrobił, nie chcę go znać. Kiedyś, byliśmy sobie przeznaczeni, zakochani w sobie do szaleństwa, teraz obcy sobie ludzie – westchnęła Julia z rezygnacją, wydając z siebie słyszalny odgłos.

Zarządca podniósł z zainteresowanie wzrok

 

C.D.N



Znajdź mieszkanie




Wynajem

Kraków, SzuwarowaKraków, PiastowskaKraków, Armii KrakówKraków, Frycza-Modrzewskiego