Krakowskie Legendy Mieszkaniowe

Hejnał z wieży Mariackiej

Kamień potoczył się leniwie, po bruku Linthorpe Road i wpadając do studzienki ściekowej, wywołał wyjątkowo nieprzyjemny metaliczny odgłos.
Please, nie dzisiaj – pomyślał właściciel buta, który kopnął owy kamyczek. - Ale mnie głowa boli,... ale przecież nie mogłem odmówić, wypicia kilku pint piwa..., przy takim meczu jak wczoraj..., no przecież jestem studentem na wymianie..., i tylko w ramach integracji śrdowiskowej ogladałem finał Ligi Mistrzów w miejscowym pubie – próbował usprawiedliwiać się chłopak - zwłaszcza jeśli gra Manchaster  z Bayernem..., i to jak gra! Bez wątpienia ten mecz na baaardzo długo pozostanie w pamięci kibiców i piłkarzy na cały świecie..., takiego horroru nie powstydziłby się sam Hitchcock. - myśl ta towarzyszyła mu jeszcze kilkadziesiąt metrów aż do skrętu w Southfeild Road – jest 17.05, ciekawe czy ktoś już będzie – pomyślał pchając ciężkie drzwi Pubu Dickens Inn.
- Hello, Tom – zawołał stojący przy barze rudy dobrze zbudowany chłopak – jak się masz po wczorajszym – rzekł z szerokim uśmiechem.
- Tak jak wyglądam Jerry..., ledwo się tu doczłapałem..., przespałem cały dzień, nie byłem na zajęciach, wszystko mnie boli..., najchętniej odciąłbym sobie głowę... gdyby to coś pomogło – dodał siląc się na uśmiech.



Znajdź mieszkanie




Wynajem

Kraków, DietlaKraków, KonecznegoKraków, Armii Kraków